• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

ASTRO model & TOLOLOKO - Polonez Truck

Mafo

Moderator Forum Samochodowego
Zespół forum
#84
Oczywiście,
robi się dwie części formy na "styk" :LOL:
Sam do tego dochodziłem metodą prób i blędów i wybacz, więcej nie zdradzę, ale koledze Astro owszem. Też chciałbym wiedzieć wszystko na gotowo :p
No i takie podejście do kolegów modelarzy jest w mojej opinii jest nie do zaakceptowania. Rozumiałbym, że żyjesz z modelarstwa i dzięki wykonywaniu modeli tą techniką zapewniasz utrzymanie swojej rodziny. Jeśli nie to jesteś po prostu nieżyczliwym skąpcem. :(
Przykre to jest... :(
 
#85
Maćku,
Tobie, koledze Astro czy Tolo lub innym od których kupuję modele i też z innych przyczyn mogę pomóc, nie ma problemu .
Do swoich doświadczeń dochodziłem nie zliczona ilość czasu o kosztach nie wspominając .
Nie mówię że nie zarabiam na modelach, ale wszystkie fundusze z tego idą na dalszą moją działalność modelarską, tak aby nie tracić tych środków z budżetu domowego, więc wybacz .
Napisz do innych kolegów którzy odlewają z żywicy "jak zrobić formę ?" .
Źle mnie oceniasz Maćku
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#89
Koledze, bez kłótni!
Maćku @Mafo - pidałem o trzech głównych plus dodatki. Fotele będę chciał zespolić z podwoziem. Sprawdzałem przy syrenie i lepiej się sprawdza wspólne odlanie, niż wylewanie foteli osobno i wklejanie ich.
Kolega @eugen74 ma trochę racji. Wiele osób czeka na gotowe rozwiązania a opracowanie dobrej techniki to czas i kasa. Osobiście zużyłem chyba z 4 litry silikonu podczas prób różnych form i technik, że o żywicy nie wspomnę. Ale filmów w sieci jest tak dużo, że każdy powinien poradzić sobie sam z początkami, a później już tylko próbować. To jedyna droga, bo choćbym i ja film zrobił, bez prób się nie obejdzie.
@marpama28 - korzystam z trzech metod, w zależności od modelu. Nieprofesjonalnej plasteliny, gdy to się sprawdza, nieprofesjonalnego zalania modelu wraz z postumencikiem i rozcinaniem silikonu, gdy to jest lepsze oraz z dopasowanego kopyta, czasem łączę techniki. Generalnie opracowanie dobrej formy to kilka godzin myślenia i kilka dni wdychania silikonów :) kluczem jest dobre odpowietrzenie podczas zalewania. W dużych modelach to prostsze, w małych często trzeba się nagłowić. Inaczej wyjdą "strucle" jak to Tolo mawia. Dodam, że moje złomki to właśnie efekt tych prób. Jak myslisz, skąd miałem ich aż tyle? Z różnych form i żywic, różnych technik odpowietrzania i zalewania. Ostatecznie doszedłem do metody na syrenę, która... Kompletnie nie sprawdziła się przy innym modelu.
@daromaro - plastelinka może i trąci amatorszczyzną, ale kim że ja jestem, jeśli nie amatorem? Ale mam plastelinę modelarską, a nie szkolną, więc jestem "level" wyżej ;)
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#90
Tu nie chodzi o to, że ten element istnieje bo to oczywiste, lecz o to, że jest troszkę "przeskalowany".
Ten element celowo przeskalowałem. Wynika to z technologii druku. Gdyby był mniejszy, zlał by się w jedną "bułę" i stracił charakter, dodatkowo przy odlewaniu też utraci nieco na jakości. Miałem to samo z listwą syreny (którą Adam u siebie wklejał) i dopiero przy przeskalowaniu jej zaczęła być widoczna. Pamiętaj, że to w skali 1:87 musi być większe niż 0.3mm, bo się nie wydrukuje. Zobaczymy w pierwszym odlewie, jak będzie za wielka to poprawimy. Kompromis. ;)
 

adamwyt

Znany użytkownik
#93
No i takie podejście do kolegów modelarzy jest w mojej opinii jest nie do zaakceptowania. Rozumiałbym, że żyjesz z modelarstwa i dzięki wykonywaniu modeli tą techniką zapewniasz utrzymanie swojej rodziny. Jeśli nie to jesteś po prostu nieżyczliwym skąpcem. :(
Przykre to jest... :(
Maćku ja w pełni rozumiem @eugen74 . Ja bardzo chętnie dzielę się technikami wykonania modeli ale nigdy ich kopiowania. Nie zamierzam strzelać sobie (prawdopodobnie jako przyszłemu) i innym producentom w kolano. To jest trochę jak dynamit. Możesz go wykorzystać pożytecznie ale można też zrobić sporo złego. Ja w tej chwili jestem w stanie skopiować bez straty jakości każdy model łącznie z szybami w skali, ale nigdy tego nie zrobię. Wolę kupić nastą Skodę 706 i wesprzeć producenta niż skopiować sobie model.
Ten element celowo przeskalowałem. Wynika to z technologii druku. Gdyby był mniejszy, zlał by się w jedną "bułę" i stracił charakter, dodatkowo przy odlewaniu też utraci nieco na jakości. Miałem to samo z listwą syreny (którą Adam u siebie wklejał) i dopiero przy przeskalowaniu jej zaczęła być widoczna. Pamiętaj, że to w skali 1:87 musi być większe niż 0.3mm, bo się nie wydrukuje. Zobaczymy w pierwszym odlewie, jak będzie za wielka to poprawimy. Kompromis. ;)
Grzesiek ma rację. Pomimo bardzo dużej rozdzielczości, niektóre detale giną w druku 3D. To przeskalowanie jest minimalne i nie razi aż tak bardzo a ja jestem pewien, że po pomalowaniu modelu nie będzie w ogóle widoczne. Ten Polonez naprawdę wygląda bardzo fajnie.

Jeszcze jedna uwaga z autopsji. Ja zdobiłem fotele w jednej bryle z podwoziem i kosztowało mnie to kilka dobrych godzin oklejania foteli taśmą przed malowaniem. Jeżeli planujesz fotele w innym kolorze niż podwozie, to łatwiej je później wkleić niż maskować.
 
Ostatnio edytowane:

dmvip

Aktywny użytkownik
#94
Jeszcze jedna uwaga z autopsji. Ja zdobiłem fotele w jednej bryle z podwoziem i kosztowało mnie to kilka dobrych godzin oklejania foteli taśmą przed malowaniem. Jeżeli planujesz fotele w innym kolorze niż podwozie, to łatwiej je później wkleić niż maskować.
Tutaj popieram w całej rozciągłości, poświęcając troszkę więcej czasu na opracowanie modelu zaoszczędzisz wiele godzin na malowaniu czy maskowaniu. Osobiście po różnych przejściach, staram się wszystkie elementy tak rozdzielić aby ułatwiały a nie utrudniały budowę. Nie wiem czy koledzy stosowali czy nie stosowali, polecił bym pobawić się w barwienie żywicy. Na przykładzie poldka powiedzmy podłoga czarna, fotele barwione np: na czerwono. Kwestia odlania bez konieczności malowania, tak samo opony czy inne jednolite kolorowo detale.
 

adamwyt

Znany użytkownik
#95
Tutaj popieram w całej rozciągłości, poświęcając troszkę więcej czasu na opracowanie modelu zaoszczędzisz wiele godzin na malowaniu czy maskowaniu. Osobiście po różnych przejściach, staram się wszystkie elementy tak rozdzielić aby ułatwiały a nie utrudniały budowę. Nie wiem czy koledzy stosowali czy nie stosowali, polecił bym pobawić się w barwienie żywicy. Na przykładzie poldka powiedzmy podłoga czarna, fotele barwione np: na czerwono. Kwestia odlania bez konieczności malowania, tak samo opony czy inne jednolite kolorowo detale.
Pomalować to myślę że i tak warto, bo to dodaje realizmu. Kolorowa żywica w razie jakichś zadrapań (na przykład opony) zapobiega "białym" prześwitom. Ja w czarnej żywicy odlewam podwozia i opony właśnie.
 

dmvip

Aktywny użytkownik
#96
Pomalować to myślę że i tak warto, bo to dodaje realizmu.
Jasna sprawa że malowany, czy patynowany detal wygląda o niebo lepiej niż "surówka". Pisząc o barwieniu żywicy w kolorze, miałem na myśli ułatwienie i przyspieszenie ewentualnej produkcji niż monotonnym malowaniu każdego detalu. Każdy kto próbuje swych sił w jakieś seryjnej produkcji, to zna i niejednokrotnie "uroni łezkę" i zaśpiewa "i jeszcze jeden i jeszcze raz" :), patrząc setki razy na ten sam detal.
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#97
W sumie to z tymi fotelami może i macie rację, mimo że to dodatkowa robota zawsze łatwiej malowac i wklejać niż oklejać, ale niech zdecyduje Tolo.
Mi w skarpecie odlewanie foteli całkiem nie wychodziło, no ale to pewnie teżkwestia wprawy.
Co do barwienia to zgadzam się - ułatwia mocno w przypadku odprysków. Choć też trzeba umieć :) kiedyś kapnąłem za dużo barwnika i całe łapy ubrudziłem przy wyciąganiu ;)
poświęcając troszkę więcej czasu na opracowanie modelu
Z tym czasem to w zasadzie żadna różnica - kwestia wyeksportowania większej ilości modeli, no chyba że zrobię jak w syrenie pióro i wpust, by fotel zawsze w tym samym miejscu "siedział" co ułatwia wklejanie.

Zawsze najbardziej bolą mnie szyby i tutaj nie wiem jak zrobić. Piotr w jednym z modeli sprzedał mi szybki tak pięknie wytłoczone, że aż nie mogłem uwierzyć, że to wytłoczka, w innym (wcześniejszym - w Jelczu) zupełnie nie pasowały, być może kopytko nie dopasowane było. Z kolei w syrenie próbowałem i wytłoczek i odlewów transparentnych i sam nie wiem co lepsze. Ktoś doradzi? Żywica przezroczysta wcale taka nie jest - chyba że po porządnym spolerowaniu (kupa czasu na jedną szybkę), ale to i tak słabo w porównaniu do wytłoczek z folii, gdzie przezroczystość jest naprawdę dużo większa..
 
Ostatnio edytowane:

dmvip

Aktywny użytkownik
#98
Z szybami problem ma chyba każdy, mam i ja :(. Tak że próbowałem różnych metod, folie, wytłoczki żywica. Jak ktoś znajdzie "złoty środek" i będzie chciał podzielić się odkryciem chętnie skorzystam :).
 
OP
OP
Astro

Astro

Znany użytkownik
#99
Z szybami problem ma chyba każdy, mam i ja :(. Tak że próbowałem różnych metod, folie, wytłoczki żywica. Jak ktoś znajdzie "złoty środek" i będzie chciał podzielić się odkryciem chętnie skorzystam :).
To jeszcze dodam, że na kopytku robiłem wytłoczkę, wycinałem nożykiem do kształtu (wciąż na kopytku) i wklejałem w odpowiednio przygotowany otwór (z uskokiem, by rowno osadzić szybę) ok 2 godziny na model.... :)
Drukowałem też laserem na folii kształt, docinałem i wklejałem, ale folia cienka musiała być, żeby się lepiej dopasować, też od groma czasu zabiera...
 

daromaro

Znany użytkownik
Przy odlewanych szybach (np. Crystal Clear Kauposil) dobrze zrobiona "matka" to podstawa. Wszystko musi byc wypolerowane na gladko tak jak ma to pozniej wygladac. "Matka" musi byc idealna.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
W robocie 251
W robocie 23
W robocie 50
W robocie 190
W robocie 9

Podobne wątki