• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

akumulatorowy ciągnik ASF

CoCu

Znany użytkownik
#1
Co to jest ASF?

ASF to skrót od Akku Schlepper Fahrzeuge, czyli po naszemu Akumulatorowy Ciągnik Transportowy.

Służy do wykonywania prac manewrowych na terenie zakładów eksploatujących tabor kolejowy, czy w zakładach naprawczych. Przez to można spotkać pojazdy wyposażone albo w typowy sobie zaczep, zamiast jakiegoś typowego sprzęgu, bądź też w zwykły sprzęg śrubowy, czy też głowicę sprzęgu automatycznego Schafenberga.
Jak sama nazwa wskazuje, napęd jest akumulatorowy.

Produkowane były w zakładach LEW - VEB Lokomotivbau Elektrotechnische Werke "Hans Beimler" Hennigsdorf. Oznaczenie producenta to EL16.

Ponoć na naładowanych w pełni akumulatorach, ciągnik ma jeździć 12 godzin.
Dane techniczne (o ile wszystko dobrze przetłumaczyłem):
masa: 12 ton (+/- 3%)
długość ze sprzęgami: 4250 mm
szerokość: 3000 mm
wysokość: 2800 mm
średnica kół: 650 mm
rozstaw osi: 1520 mm
napięcie baterii: 112 V
pojemność baterii: 455 Ah
moc godzinna: 17 kW (2 silniki trakcyjne o mocy 8,5 kW każdy)
siła pociągowa godzinna: 2000 kp
siła pociągowa maksymalna: 4000 kp
prędkość maksymalna: 6 km/h
ilość kroków prędkości: 9
przełożenie przekładni: 1:25,4
pobór prądu silnika: 96 A

Więcej o samym ciągniku, jego budowie, zdjęcia, listy fabryczne i wszystko inne znaleźć można na stronie http://www.akkuschlepper.de, w całości poświęconej tym pojazdom.

Model

Już dawno temu interowało mnie zagadnienie nabycia modelu tego śmiesznego pojazdu kolejowego. W internecie odnaleźć można kilka zdjęć poskładanych modeli. Jednak ciężko mi było się doszukać jakiś konkretów w tym temacie.

Jeden z forumowych kolegów troszkę pracował nad projektem tego modelu, jednak prace nie zostały jeszcze zakończone.

Jakiś czas temu ktoś na forum podał link do strony sklepu, gdzie w ofercie jest ciągnik ASF.
http://www.kuswa.de
Oferta obejmuje następujące modele:
- w skali N bez napędu (35 Euro),
- w skali TT bez napędu (35 Euro)
- w skali TT bez napędu, wstępnie zmontowany model (60 Euro),
- w skali H0 bez napędu (35 Euro),
- w skali H0 z napędem (120 Euro).

Mnie interesują dwa ostatnie, czyli skala H0.
Oba zestawy zamówiłem, i po wielu miesiącach wreszcie otrzymałem. Problemy były, gdyż producentem zestawów jest podwykonawca, który bardzo się ociągał z produkcją, przez co czas oczekiwania wyniósł wiele miesięcy. Wspomnę także, że pomógł mi troszkę Adam Modellbau, kontaktując się ze sklepem i wyjaśniając powody długiego oczekiwania.

Nie udało mi się nigdzie odnaleźć zdjęć gotowego modelu w skali H0, jednak znalazłem fotki modeli chyba w skali N.




Da się odnaleźć w internecie jeszcze informacje o tym, jak jeszcze jedna firma robi modele tych ciągników, ale nie w skali H0, oraz informacje o tym, iż ktoś tam we własnym zakresie takie modele robił, nawet z napędem. W związku z tym odnalazłem także i takie zdjęcie.


Na jakiejś stronie znalazłem też coś jakby projekt blach fototrawionych, ale raczej w tej postaci nie do wykorzystania.
 

Załączniki

OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#2
Zestawy

Może jeszcze dodam, iż zestawy są produkcji firmy LOK-SCHLOSSEREI. To jest ten podwykonawca o którym wspominałem. Bo sklep Kuswa nie jest producentem zestawów.

Zestawy dotarły do mnie. Oto galeria foto zawartości.

Opakowanie zestawu bez napędu.


Zawartość.

(dwie instrukcje, kalki, folia na szyby, blaszki fototrawione w kartoniku i torebce foliowej, dwa zestawy kołowe w torebce foliowej)

Opakowanie zestawu z napędem.


Zawartość.

(trzy instrukcje, kalki, folia na szyby, blaszki fototrawione w kartoniku i torebce foliowej, trzy śrubki w torebce foliowej, napęd)

Zdjęcia szczegółów.

Dwustronna instrukcja ogólna.


Dwukartkowa i dwustronna instrukcja montażu.



Instrukcja montażu napędu.


Kalkomanie i folia na szyby.


Zestawy kołowe do wersji bez napędu, i śrubki do mocowania napędu w wersji z napędem.
 

Załączniki

  • 393,1 KB Wyświetleń: 2.898
  • 408,7 KB Wyświetleń: 2.904
  • 316 KB Wyświetleń: 2.901
  • 385,7 KB Wyświetleń: 2.905
  • 437,8 KB Wyświetleń: 2.906
  • 456,3 KB Wyświetleń: 2.906
  • 396,5 KB Wyświetleń: 2.905
  • 341,4 KB Wyświetleń: 2.904
  • 312,9 KB Wyświetleń: 2.900
  • 290,4 KB Wyświetleń: 2.896
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#3
Napęd.




Blaszki fototrawione (3 sztuki).



Ocena wstępna

Oczywiście było trzeba się wszystkiemu poprzyglądać dokładnie, po rozpakowaniu. Niestety nie jest idealnie. Szacując jak model będzie wyglądał po zmontowaniu, wydaje się że wcale nie lepiej niż te w skali N, których zdjęcia ukazałem, a może nawet i gorzej. Nie odwzorowano wielu różnych detali. I to charakterystycznych oraz dobrze widocznych. Trochę zatem nie jest dla mnie zrozumiałe, czemu ich nie odwzorowano, tym bardziej że skala jest większa, więc więcej i delikatniej można ukazać. Szczegóły co do tego co mi się nie podoba ukażę przy relacji składania modeli, bo zdecydowałem sie podjąć próbę własnoręcznego montażu modeli.

Jednakże ogromnym plusem jest napęd. Jazdy próbne samego napędu wypadają niezwykle zadowalająco. Modelik rusza od najmniejszego napięcia jakie daje mój zasilacz, przy wyższych wciąż porusza się powoli, zaś po wyłączeniu napięcia jeszcze długo się toczy. Widocznie koło zamachowe umieszczone nad silnikiem tutaj naprawdę dużo daje.

Postanowiłem sfilmować następny próbny przejazd i Wam pokazać.
http://www.youtube.com/watch?v=1ulYLjvxIOA
Słyszalne w tle klikanie, to dźwięk włączania i wyłączania napięcia podawanego na zasilacz. Dzięki temu można się przekonać, jak długo po wyłączeniu zasilania model jeszcze jedzie.
 

Załączniki

  • 312,8 KB Wyświetleń: 2.897
  • 296,7 KB Wyświetleń: 2.896
  • 332,6 KB Wyświetleń: 2.897
  • 438,6 KB Wyświetleń: 2.889
  • 431,7 KB Wyświetleń: 2.889
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#4
Wybór egzemplarzy do odwzorowania

Na początek założyłem, że odwzorowywać chcę jakieś konkretne, rzeczywiste egzemplarze eksploatowane w naszym kraju. Czyli nie żadne malowania i oznakowania teoretyczne.
W związku z powyższym, starałem się wyszukać w internecie wszelkie możliwe zdjęcia tych pojazdów. Ale tylko tych z Polski. Wbrew pozorom, wcale nie znalazłem ich wiele, w sumie trochę ponad 30. Następnie wszystkie fotografie posegregowałem sobie na poszczególne egzemplarze, oraz na sposoby malowań.

Teraz wybrać należało spośród tego dwa egzemplarze, które chciałbym mieć w modelu, jednak przy pewnych założeniach:
- jeden model w typowym malowaniu pomarańczowym, a drugi w jakimś innym dla odmiany,
- wygląd zewnętrzny, to znaczy wszelkie wyposażenie zewnętrzne mniej więcej standardowe (fabryczne), tak by nie było trzeba wprowadzać na modelach jakiś dodatkowych trudnych może udziwnień,
- oznakowanie łatwe do wykonania (skompletowania) z różnych kalek jakie mam, bez ewentualnej potrzeby tworzenia specjalnych kalek na zamówienie, bo z tym zawsze problem.

Co do kalkomanii.
Kiedyś nabyłem jakieś do drezyny WM10, a na niej są także opisy do ASF. Do tego mam w domu kilka kalek do jakiś lokomotyw czy wagonów, zawsze jakieś pojedyncze litery, cyfry czy inne znaczki można z nich użyć. Zakładam takie właśnie skompletowanie wszelkich oznaczeń oryginałów.

Ostatecznie, po wnikliwej analizie, wybrałem następujące dwie maszyny.

pomarańczowa

(standardowe wyposażenie, brak tabliczek firmowych których i tak nie mam, łatwe do pozyskania opisy)

zielona


(nie licząc pasów u dołu czołownicy łatwe malowanie, jedno udziwnienie w postaci jakiegoś uchwytu u dołu czołownicy, tabliczka firmowa z jednej strony, opisy nieco trudniejsze do skompletowania, ale inne egzemplarze dużo bardziej problematyczne)
 

Załączniki

OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#6
Tak, w wersji z napędem takowy zamierzam wstawić. Do tego oświetlenie, gdyż wszystko wskazuje na to, że to coś z przodu to jest malutkie światło. Ale chyba nikt nigdy go nie używa. Jednak zrobić przy okazji można. :D

To malowanie to przy jakimś trzecim modelu, bo fajne. :p
 
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#7
Prace czas zacząć

No i zacząłem. Postanowiłem składać w kolejności takiej póki co, jak jest w instrukcji.

Może wspomnę, że składanie modeli z blach fototrawionych jest dla mnie czymś całkowicie nowym. Pierwszy raz mam z takim materiałem do czynienia, i może nawet dobrze, że na początek to jest taki mały modelik. Mam już za sobą pierwsze klejenie klejem cyjanoakrylowym, jak i zrobiłem małą próbę lutowania. No i nawet całkiem to wszystko nie głupie. :p
Proszę więc też o wyrozumiałość. :D

Pierwszymi elementami za jakie się wziąłem to blachy ramy podwozia. Tutaj już od razu widać pierwszy błąd modelu, w postaci braku na końcach wycięć, w których są trójkątne wsporniki.

Dla mnie jest to zupełnie niezrozumiałe, bo w oryginale jest to bardzo widoczne.

Jeśli nawet już nie odwzorowywać tych wsporników, to ale przynajmniej wycięcie by się przydało.
Postanowiłem wyciąć te otwory tarczą szlifierską Dremelem. No i zaczęły sie problemy. Najpierw, blacha zamontowana w imadle, zaczęła mi się giąć pod momentem obrotowym tarczy szlifierskiej - taka cholera delikatna. Później zaś nagle w kosmos mi wystrzelił ten taki malutki element na końcu ramy. Zacząłem go szukać, to się okazało że się rozpołowił i znalazłem tylko jedną część, i to jeszcze tę mniej ważną. Ostatecznie odnalazła się przypadkiem na dywanie i druga, ale to prawdziwy fart. Pozostałe elementy przed szlifowaniem sam usuwałem, pozostawiając na później. Koniec końców, po wycięciu tarczą, dalej powoli i delikatnie rozpiłowałem do odpowiedniego kształtu otwory pilnikiem, a blachy poprostowałem na tyle na ile mogłem.
Obudowy łożysk osiowych (maźnic) skleja się z trzech warstw, składając po kolei jedna na drugą. Przy drugim zagięciu mi poodpadały, więc musiałem je dokładnie pinsetą sobie pozycjonować, co nie jest łatwe, gdyż klej cyjano akrylowy, mimo iż w żelu, super szybko wiąże i nie można poprawiać złego ustawienia elementu. Więc parę razy odklejałem i przyklejałem ponownie, najpierw usuwając klej.
W sumie wyszło to tak jak na poniższym zdjęciu, myślę że nie najgorzej.

Zwory maźnicze u dołu ramy, jak i wsporniki powstaną później.
 

Załączniki

  • 429,9 KB Wyświetleń: 2.588
  • 328,9 KB Wyświetleń: 2.590
  • 75 KB Wyświetleń: 2.588

rocketman

Aktywny użytkownik
#8
Pokazano Koleje Mazowieckie, małopolskie więc jeszcze górnośląskie Adolfki które odwzorowuję również w skali H0. Pierwszy w tradycyjnym malowaniu służący w Łazach. Dwa kolejne służą w likwidowanej aktualnie szopie w Katowicach a pozostałe w zlikwidowanej w tym roku szopie w Gliwicach. Nie trudno domyśleć się, że te ostatnie najbardziej mnie zainteresowały do odtworzenia a posiadają charakterystyczne barwy i szczegóły łatwe do wykonania.

Zdjęcia własne - publiukowane wcześniej nie były nigdzie.
 

Załączniki

Larry

Użytkownik
#9
Sorry Cocu, że to powiem, ale przy Twoich pracach zawsze jest dużo pier**lenia, a mało robienia. Może pokaż efekt końcowy, zamiast znęcać się nad szczególikami, których i tak nikt bez lupy na makiecie nie zobaczy.
 

Juras

Aktywny użytkownik
#10
Larry napisał(a):
Sorry Cocu, że to powiem, ale przy Twoich pracach zawsze jest dużo pier**lenia, a mało robienia. Może pokaż efekt końcowy, zamiast znęcać się nad szczególikami, których i tak nikt bez lupy na makiecie nie zobaczy.

Nie zgadam się z Tobą. Przeważnie nikomu w ferworze pracy nie chcę się robić dokumentacji fotograficznej a to nieocenione źródło informacji.
Cocu tak trzymaj :!: :!: ;)
 
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#12
Larry, oprócz tego, że bawię się modelami, jeszcze żyję, pracuję, wyjeżdżam czasem gdzieś, spotykam się z kobietą, siedzę przy kompie czytając to forum, sprawdzając Allegro, i inne mniej czy bardziej ważne rzeczy.

Obecnie naraz robię kilka rzeczy, które mnie wciągnęły. W sumie trzy, gdzie dwie relacjonuję, a trzecia będzie ukazana jako gotowiec, bo to mała niespodzianka. Trochę szkoda, że bez relacji, bo nie będzie widać włożonej pracy.

Modele robię w niewielu wolnych chwilach, więc powolutku. A teraz to tydzień prawie mnie nie było w ogóle w domu. Więc nic nie robiłem. Teraz najpierw muszę odrobić inne zaległości.

A co do szczegółów. Ja uważam, że to w nich tkwi piękno modeli. Zrobienie tylko prostej bryły bez detali daje efekt w postaci kpin i drwin, a nie podziwu i szacunku. Dla mnie zaś zadowolenie żadne. Dla mnie zawsze detale, szczegóły, realizm. To podstawa! Robię jak potrafię.
 

bstok70

Znany użytkownik
MSMK
PGM
#13
:D Witam. Jak tak trochę nie na temat. Dla mnie przygotowanie szczególowej dokumentacji przed budową modelu to pełny profesjonalizm. To wyrabia zaufanie a przede wszystkim markę, także CoCu: pełen podziw. Natomiast chciałbym zwrócić uwagę na genialne poczucie humoru Larry`ego. Wypowiedź w pełni adekwatna do avatara :D . Pewnie dlatego taki żart nie obraża. Podziwiam więc za poczucie humoru.
 

rocketman

Aktywny użytkownik
#14
Widzowie w większości żądni są happy endu tymczasem długi serial trwa nadal. Są jednak tacy co rozkoszują sie każdym jego odcinkiem.

Jeszcze nie widziałem nic ukończonego przez Cocu więc też się niecierpliwię choć czytam skrótowo. Nie każdemu chce się tworzyć taką dokumentację dlatego bardzo dobrze że pokazujesz części sładowe, filmik z testu napędu jednak sens tego dopełni się jak bedzie efekt końcowy!

Na podkreślenie zasługuje to że lepszy detal niż z tych blaszek można osiągnąć robiąc z byle czego, czego doskonały choć ogólnie nieco toporny przykład poniżej. To również skala H0.
 

Załączniki

OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#15
To jest właśnie to, o czym pisałem wcześniej.
Dla mnie liczy się nie szybki efekt, słaby, czy toporny.
Ale detal i realizm.
Model buduję dla siebie, a nie na akord, by dobijać kolejne posty relacji.

Obecnie zaś walczę z kompem, bo przygotowuję się do przejścia na nowy system, a przy okazji nieco nastąpi zmian w bebechach.
No i odrabiam różne zaległości po powrocie z urlopu.
 

rocketman

Aktywny użytkownik
#16
Chyba się nie rozumiemy. Toporny dlatego że grubośc ścianek jest nieco przewymiarowana i może występować jakaś niedokładność wymiarowa.
Zaś szczegóły wszystkie są o niebo lepsze od tych blaszek które pokazałeś: rynienki, otwory na "kwadrat" do komór na baterie, boczne drzwiczki komór, maźnice, klamki odpowietrzenie od oparów na górnej klapie. Po prostu są przestrzenne a na tych blaszkach zbyt płaskie albo nie ma ich wcale np górnych klap. Najwiekszy plus to chyba napęd który masz gotowy ale dramatu nie będzie jeśli cały ciągnik wogóle posklejasz.

W moim klocku będą drzwi wymienione na otwierane albo uchylone na stałe zaś dach i pokrywy górne są zrobione całkiem od nowa bo nie nadawały się nawet do zaszpachlowania. Zdecydowałem sie też aby krązki gumowe pełniące funkcję zderzaków były z gumy (dętka samochodowa). Trochę przesadziłem też z wielkością lufcika do oparów kwasu i tych stopni-podpórek o trójkątnym przekroju na ostoi. Te elementy poszły również do wymiany. Kolejny egzemplarz będzie robiony już cieńszy. Efekt wizualny psują tymczasowe uszczelki okien ale będą porządne. Choć jeszcze nieco poprawek zostało to widać już docelową kolorystykę. Krótka fototrelacja.



Jeśli zaś jesteśmy przy kolorystyce i oznakowaniu ja wybrałem oczywiscie śląskie, bez problemu można wykonać pomarańczę z tego zestawu o którym pisał CoCu. Pomarańcza była m.in. w Warszawie conajmniej do 2007 roku jak wynika ze zdjęć w sieci. Krakusy mogą się pokusić o zielonkawo-zieloniasty ciągnik z użyciem http://allegro.pl/item958394624_h0_roc_ ... y_pkp.html . Białe "3" również się znajdą u mnie.
Co do różowych które pokazałem wcześniej nie są one różowe lecz tak właśnie wyblakła czerwień po dwu latach użytkowania!
 

Załączniki

D

Dariusz

Gość
#17
rocketman napisał(a):
Na podkreślenie zasługuje to że lepszy detal niż z tych blaszek można osiągnąć robiąc z byle czego, czego doskonały choć ogólnie nieco toporny przykład poniżej. To również skala H0.
To co pokazal CoCu w skali N bije ten twoj toporny model HO na glowe. Twoja wersja ma strasznie przeskalowane scianki a ty piszesz, ze sa tylko troche przewymiarowane. Jak troche? Kilka razy... A okna tragedia.
Cocu zrob ten modelik mosiezny i pokaz efekt.
 

rocketman

Aktywny użytkownik
#18
I to jest właśnie powód, żeby nie pokazywać niczego przed ukończeniem! Wiem co trzeba poprawić i zamierzam to zrobić.

rocketman napisał(a):
Kolejny egzemplarz będzie robiony już cieńszy. Efekt wizualny psują tymczasowe uszczelki okien ale będą porządne.
I nie będą to żadne wyścigi. Materiał zdjęciowy pobrałem w tamtym roku i tej zimy gdy padał jeszcze śnieg. Jednej szopy już nie ma a druga jest w likwidacji. Sporo czasu minęło zbierania materiałów, pora więc na modele odchodzące właśnie do historii!
 
OP
OP
CoCu

CoCu

Znany użytkownik
#19
Na żadne prace przy modelach wciąż nie mam wystarczająco czasu, jednak wczoraj jak gdyby niechcący znalazłem stronę producenta modelu, czyli firmy Lok-Schlosserei.
http://home.arcor.de/lok-schlosserei/

No i na tej właśnie stronie, znalazłem wreszcie pierwsze zdjęcie poskładanego modelu tej firmy, w skali H0.


Zauważyłem także, że w ofercie firmy nie ma modeli tego ciągnika w innej skali, stąd widoczne na zdjęciach spore różnice w wyglądzie modeli w różnych skalach. Widać ta firma jest producentem tylko modelu w skali H0, zaś w skali TT i N robi je ktoś inny.
 

Załączniki

Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Tabor H0/H0m/H0e/H0f 2

Podobne wątki