• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Żuk

OP
OP
A

Aron

Użytkownik
#81
@12groszy

tutaj żywica jest w zasadzie przeźroczysta i "na oko" wygląda na równie cienką co na widocznych wyżej blaszkach i jakoś się nie połamała. Mam na myśli nadlewki.

grill w moim projekcie jest grubszy niż powinien być. Ma 1mm i jeśli weźmiemy pod uwagę, że ta część przedniej maski żuka, nie jest płaską blachą, to... to i tak grubość jest większa niżby wynikała ze skali.
 

dmvip

Aktywny użytkownik
#82
Nom elementy nie są połamane, ale często nie wychodzą :(. Często gęsto pojawiają się bąbelki powietrza. Ale może mam zła technikę :).
 
OP
OP
A

Aron

Użytkownik
#83
To nazywa się prawo Murphy'ego :) Jak będzie potrzeba żeby elementy tej grubości zostawały, to wtedy wszystkie będą się łamać. Jak są niepotrzebne, to jakoś się trzymają. Cytując rzeczone prawo: jeśli coś może się nie udać, to na pewno się nie uda :)

Podzielenie modelu na wiele elementów, tak jak Twój widoczny na zdjęciu, oprócz oczywistego faktu, że łatwiej jest je odlać i wyjąć z formy, daje jeszcze to, że jeśli jeden nie wyjdzie, to odlewasz ponownie, ten jeden elemencik, a nie cały traktor. Ale to przecież wiesz, a ja powtarzam oczywistą oczywistość.
 

piter_wxc

Znany użytkownik
#84
To jest jakiś żuk po "fejsliftingu"??? Sorry ale ta wizualizacja to jakiś mały koszmarek - a pieniądze które chcesz zebrać też niewielkie. Albo to będziesz robił charytatywnie , albo tak jak napisałeś na stronie projektu
cyt. : "
A czasem jest klasycznie - projekt 3d i wysłanie pliku do Chin, gdzie... Nie wiem jak oni to robią,
ale zamienia się w gotowy produkt ;) "

aż się boję...
 
OP
OP
A

Aron

Użytkownik
#85
No i?
A Ty wiesz? Możesz się zdziwić w ich "technice". Znajomy który jeździł jako tłumacz, opowiadał anegdotę, że byłi w fabryce w której robiono tarczki do szlifierek kątowych. I chcieli mieć swój nadruk, a jak chińczycy wykręcali się (bo oni nie mówią "nie") to chcieli kupić maszynę do nadrukowania na tarczkach. Zdziwieni chińczycy, zaprowadzili ekipę do pomieszczenia, gdzie siedziało kilka chinek i robiły za ręczną maszynę drukującą "sitem".

W świetle tej i innych anegdot, nie jestem wstanie powiedzieć, czy mój projekt cyfrowy, czy mój wzór wyrzeźbiony jest:
a. drukowany 3d
b. puszczany od razuna strgarkę
c. obrabiany inaczej numerycznie
d. robią kopię w silikonie (tylko jak zmieniają rozmiar?)
e. chińczyk siedząc przed monitorem dłubie to w plastelinie.

Cieszę się że jesteś alfą i omegą, i posiadasz wiedzę na temat tego jak wygląda produkcja w chińskiej firmie mieszczącej się w garażu. Ja takiej wiedzy nie posiadam i bynajmniej nie widzę powodu aby się z tego wyśmiewać.

Zapraszam Ciebie również na stronę na FB, gdzie możesz zobaczysz (o ile nie nabawiłeś się chronicznego uprzedzenia), że projekt zmienia się. Jeśli uznasz go za wartego wsparcia, to fajnie, w moim odczuciu będzie to szansa, że przyłożysz się do fajnego projektu - szansa dlatego że przy obecnym poziomie wsparcia, pieniądze wpłacone przez te kilka osób raczej do nich wrócą.
 

piotr66

Znany użytkownik
#86
Kolego Aron, obserwuję twój wątek z zaciekawieniem (szczerze, chętnie kupię dobrego Żuka) ale jako że zrobiłem już sporo modeli z żywicy mniej lub bardziej udanych pozwolę sobie na pewne uwagi. Po pierwsze nie idź tą drogą:
@eugen74
...model jest kierowany do modelarzy kolejowych (i w tym miejscu jeszcze raz wyrażę swoje niezadowolenie z działania moderatora). I jego celem jest tworzenie "instalacji", czy też "scenek" na makiecie.
Dlatego ma oddzielne elementy drzwi, jak również pokrywę silnika...
Zrób ładnego Żuka to kupią i kolejarze i samochodziarze.
Po drugie, metoda którą wybrałeś pomimo pozorów jest baaardzo trudna. Było już na tym forum wiele projektów 3D i bardzo mało zmaterializowało sie jako dobre modele. Nie wiem z czego to wynika, niby wsztstko wydaje sie łatwe, rysujesz model - drukujesz - odlewasz i masz. Ale diabeł tkwi w szczegółach. Ten żuk z twoich rysunków nie jest jeszcze żukiem, pisało już o tym kilku kolegów i nie ma co sie denerwować tylko przyłożyć do pracy. Porwałeś się od razu na trudny projekt. Nie mówię że ci nie wyjdzie, ale to jeszcze nie jest model żuka. Nie wystarczy pomierzyć oryginał i przenieść do maszyny/kompa. Model to nie jest pomniejszony oryginał, proporcje niuanse skali trzeba to wyczuć, pewne rzeczy trzeba przeskalować bo nie da się przeskoczyć technologii żywicy itd itp, tutaj doświadczenie jest niezbędne. Może zrób coś prostszego na początek, zamiast denerwować sie że nikt nie chce zaryzykować 60 zet. na twój proijekt. Jak zrobisz dobry model to sprzedasz go jeszcze drożej a jak słaby to może wcale.
 
OP
OP
A

Aron

Użytkownik
#87
Bardzo się cieszę że to napisałeś. Bo dokładnie tak podszedłem do tematu, że nie da się każdego drobiazgu odtworzyć i potrzebne są pewne skróty, choćby błotniki (tak fototrawienie) czy pewien schemat w podwoziu, bo nie wyobrażam sobie odtworzenia zawieszenia przedniego w szczegółach oryginału.
Lub choćby grubość ścianek, czego też nie da się przeskoczyć.
Dlatego istotny staje się wygląd zewnętrzny. I w najbliższym czasie, być może dzisiaj, przysiądę falowania na ścianach kabiny.
Przez te 20 dni, będę model cyfrowy dopracowywał. Jeśli uznacie że jest interesujący, i będziecie chcieli taki projekt wesprzeć to fajnie.
Mimo że trochę denerwuję się na Was i niektóre wpisy traktuję jako kolejne przy.... czepianie się, to jednak na konkretną uwagę będę reagował.
Ale jeśli wpis sprowadza się do "żuk wygląda jak po facelifting'u" to co ja mam pomyśleć? Gdzie ta konstruktywna krytyka? Taki wpis odbieram jako typowe przy..czepienie się, dla samego przyczepienia.
 
OP
OP
A

Aron

Użytkownik
#89
Dokładnie tak, pracuj nad kabiną i daj sobie spokój z kołami (kup gotowe) plandeką, lusterkami i błotnikami.
No akurat nie do końca się z Tobą zgadzam. Bo koła to fajny dodatek. A przykład paru innych samochodów wskazuje, że również istotny.
A jak masz możliwość wyboru, czy z deklem, czy bez, to nagle ten sam samochód może występować w wielu kombinacjach. A to zwiększa zapotrzebowanie. Bo zamiast mieć żuka z planedką, lub bez plandeki, to nagle okazuje się że możesz mieć jeszcze z takimi, lub takimi kołami. Nie twierdzę, że nagle 2 warianty rozrosły się do 4. Niemniej powstaje model "modułowy".

Na FB dodałem nowe rendery kabiny https://www.facebook.com/zukh0/ Zapraszam do podzielenia się ze mną uwagami.
 

piotr66

Znany użytkownik
#90
Teraz już lepiej, ściany boczne OK, ale przód poza grillem jeszcze zły. Pomijając te szczegóły popełniasz jednak jeden podstawowy błąd. Założyłeś sobie w planach ładnego Żuka z dekielkami lub bez w kilku wersjach. Tylko to nie jest tak że narysujesz go w laptopie wydrukujesz odlejesz i super. Skala H0 jest dosyć miniaturowa i sprawa proporcji i ograniczeń technoligii szczególnie przy żywicy ma tu kluczowe znaczenie. Okna boczne na 100% będą się wydawać za małe, krawędzie jak drzwi, grill, czy te otworki wlotu powietrza na 99% w druku i odlewie nie wyjdą tak jak chcesz. W 3D np. te minimalne pochylenia na ścianach bocznych też najczęściej źle wychodzą i trzeba poprawiać ręcznie czyli założyć naddatki wymiarowe. Już samo zrobienie dwuczęściowej formy silikonowej jest sztuką aby odlewy wychodziły prawidłowo (odpowietrzenia) i forma nie rozleciała sie po kilku odlewach. Na 100% musisz mieć komorę próżniową, bo jak napisał już kiedyś kolega Ostbahn, bez próżni można sobie odlewać co najwyżej Matkę Boską Częstochowską. Piszę to nie aby cię zniechęcać, ale żebyś nie zmarnował włożonych pieniedzy, bo nawet te 2 tys. jak piszezsz to jest dla ciebie spory wydatek, oraz uniknął wielkiego rozczarowania. Dlatego na początek jeszcze raz radziłbym ci zrobić coś dużo łatwiejszego, a żuczka pewnie kiedyś tesz zrobisz.
 
OP
OP
A

Aron

Użytkownik
#91
Rozmiar okien w prawdziwym żuku to oszustwo wzrokowe, któremu ulegamy. Powoduje to czarna uszczelka wokół okna, przez co te wydaje się większe, ew blacha drzwi wydaje się cieńsza.

1:87 to mała skala. I streszczając twój post można napisać, że elementy wymagają pewnych "skrótów".
Niemniej, jesteś coraz bliżej stwierdzenie, że nie jest to niemożliwe do zrealizowania (podwójne zaprzeczenie daje potwierdzenie? ;) )
 

piotr66

Znany użytkownik
#95
Sam jestem wytwórca takiego Żuka więc nie będę się wypowiadał na temat Twojego, jesteśmy jakby nie było konkurencją do siebie. Podejrzewam że malowałeś swój model ręcznie pędzlem, a nie aerografem i warstwa farby jest dość gruba, więc chętnie zobaczyłbym model bez malowania.
 

adamwyt

Znany użytkownik
#97
Najpierw napiszę co mi się podoba w projekcie. Piękna instrukcja oraz możliwość otwierania drzwi i klap.
Według mnie da się z tego Żuczka zrobić całkiem fajny model. Ja bym nieco spłaszczył ryfle, zamienił maskę, lusterka i tylne błotniki na fototrawione. Coś jest nie tak z przednimi światłami, bo są zbyt głęboko i blisko siebie osadzone.
No i na koniec najważniejsze czyli malowanie.
Daj podkładówkę. Popraw wszystkie ewentualne "babole" i na to drugi raz podkładówka, farba (przynajmniej dwie warstwy) i na wierzch lakier mat lub półmat. Wszystko aerografem i cienkimi warstwami. Ta skala niestety tego wymaga.
I jeszcze co do szyb, to jednak przy tak płaskich oknach sugerował bym przezroczystą folię zamiast odlewu.
 
Ostatnio edytowane:

piotr66

Znany użytkownik
#98
No właśnie Adam, wadą tego projektu jest zrobienie wszystkiego z żywicy. To zresztą typowa przypadłość początkujących wytwórców, robią wszystko w jednej technice, którą właśnie opanowali. A instrukcja rzeczywiście ładna.
 
Autor wątku Podobne wątki Forum Odpowiedzi Data
Ze świata modeli pojazdów ciężarowych i autobusów 297

Podobne wątki