• Ten serwis używa "ciasteczek" (cookies). Korzystając z niego, wyrażasz zgodę na użycie plików cookies. Learn more.
  • Szanowny Użytkowniku, serwisy w domenie modelarstwo.info wykorzystują pliki cookie by ułatwić korzystanie z naszych serwisów. Jeśli nie chcesz, by pliki cookies były zapisywane na Twoim dysku zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Łączenie przewodów

Maxxc

Użytkownik
Donator forum
Reakcje
113 0 0
#21
Dobry wieczór,

W temacie lutowania. Przygotowujemy dobrze rozgrzaną lutownicę (380-400 st. C) i cienką cynę w postaci drutu z topnikiem (np. o średnicy 0,5mm), do tego pocynowany już wstępnie przewód. Wkładamy przewód, przykładamy grot lutownicy i podając cynę wypełniamy "kieliszek". Sekunda/dwie i wszystko jest polutowane.
Ten plastik jest odporny na krótkie podgrzanie. Ważne, żeby nie grzać zbyt długo.

Z poważaniem,
Maxxc

EDIT: Zbiegliśmy z się z Kolegą PP1970. :)
 
Ostatnio modyfikowane przez moderatora:

Maxxc

Użytkownik
Donator forum
Reakcje
113 0 0
#24
Dobry wieczór,

Rynny chcesz lutować czy cienkie przewody do cienkich pinów. Przypominam że cyna ma temperaturę topnienia 232°C a stop z ołowiem jeszcze niższą temperaturę topnienia.
Kolega @grosiszcze ma rację co do temperatury topnienia stopów lutowniczych, ale pozostaje jeszcze kwestia odprowadzania ciepła przez lutowane elementy i ile czasu zajmie to grzanie.
Co do temperatury grota lutownicy, cóż - znana firma Weller w lutownicach z magnetyczną stabilizacją do stopu Sn60Pb40 zaleca grot o numerze "7", czyli o temperaturze pracy 370 st. C. Od wielu lat używam takiej lutownicy (Weller TCP-S) w domu i pracując przy elektronice, z cyną ołowiową, strasznie niewygodnie mi się pracuje z grotami serii "6" (310 st. C). Bez dużej ilości porządnych topników lutuje się wtedy długo i kiepsko.
Nie uważam się za wyrocznię w tych sprawach, podałem informacje wynikające z lat mojej praktycznej pracy z użyciem lutownicy. Jak ktoś ma inne doświadczenia, poproszę również o opisanie ich. Nie uważam, żebym miał monopol na wiedzę w tym zakresie, a chętnie nauczę się czegoś nowego.
Dodam jeszcze, że używając dostępnych na rynku stacji lutowniczych (i nawet nie piszę tu o tych najtańszych), nastawiana temperatura - jest to przeważnie temperatura elementu grzejnego. To od konstrukcji samej grzałki i grotu zależy, na ile ta temperatura jest realną temperaturą końcówki grotu...

Z poważaniem,
Maxxc
 

Maxxc

Użytkownik
Donator forum
Reakcje
113 0 0
#27
Dobry wieczór,

Rozróżniamy dwa "podstawowe" rodzaje spoiwa lutowniczego, dostępne dla "amatorów".
Pierwszy to tzw. "cyna ołowiowa" o przybliżonym składzie Sn60Pb40, czyli 60% cyny i 40% ołowiu. Drugi to prawie czysta cyna, np. Sn99Ag0,3Cu0,7, czyli 99% cyny, 0,3% srebra i 0,7% miedzi. Spoiwa te najczęściej występują w postaci drutu zawierającego w strukturze kanaliki wypełnione topnikiem.
Dlatego też ważne jest "szybkie" lutowanie - tak, aby topnik znajdujący się w spoiwie nie zdążył odparować.
Ale - wracając do rodzajów spoiwa. Cyna "ołowiowa" ma niższą temperaturę topnienia, łatwiej się lutuje i jakość połączenia "widać na pierwszy rzut oka". Połączenie powinno być równe i błyszczące. Matowe połączenie, czy jego nierówna powierzchnia świadczy o zbyt słabym połączeniu.
W przypadku cyny "bezołowiowej" połączenie będzie zawsze matowe, a topnik zawarty w takim spoiwie często szybko odparowuje i dobre połączenie staje się trudne - w połączeniu z koniecznością używania lutownicy o wyższej temperaturze pracy.
Ze swojej strony zalecam używanie spoiwa "ołowiowego" (nadal jest dostępne), na przykład serii spoiw LC60 polskiego producenta Cynel. Do prac precyzyjnych polecam zakup drutu o średnicy 0,5mm lub 0,7mm, zawiera on relatywnie dużą ilość topnika i łatwo go dozować.

Z poważaniem,
Maxxc
 

Kamilb

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
1.179 28 6
#28
Przygotowujemy dobrze rozgrzaną lutownicę (380-400 st. C)
:niepewny:
le - wracając do rodzajów spoiwa. Cyna "ołowiowa" ma niższą temperaturę topnienia, łatwiej się lutuje i jakość połączenia "widać na pierwszy rzut oka". Połączenie powinno być równe i błyszczące. Matowe połączenie, czy jego nierówna powierzchnia świadczy o zbyt słabym połączeniu.
W przypadku cyny "bezołowiowej" połączenie będzie zawsze matowe, a topnik zawarty w takim spoiwie często szybko odparowuje i dobre połączenie staje się trudne - w połączeniu z koniecznością używania lutownicy o wyższej temperaturze pracy.
Zgadza się tylko wyższa temperatura cyny bezołowiowej. Nie ma żadnego problemu z lutowaniem bezołowiowym, a sprawdzenie jakości połączenia nie stanowi problemu - jak również jest ono ładne i błyszczące.
Cyną bezołowiową lutuję bez problemu na 330stopni, wyższa temp. utrudnia lutowanie, wypala grot i mamy ryzyko uszkodzeń PCB i przegrzania elementów. OcZywiście, wskazania stacji lutowniczych będą się między sobą różnić, ale dalej operujemy wokół tych wielkości.
Do prac precyzyjnych polecam zakup drutu o średnicy 0,5mm lub 0,7mm, zawiera on relatywnie dużą ilość topnika i łatwo go dozować.
Skład nie zależy od średnicy
 

Maxxc

Użytkownik
Donator forum
Reakcje
113 0 0
#29
Dzień dobry,

Nie ma żadnego problemu z lutowaniem bezołowiowym, a sprawdzenie jakości połączenia nie stanowi problemu - jak również jest ono ładne i błyszczące.
Cyną bezołowiową lutuję bez problemu na 330stopni, wyższa temp. utrudnia lutowanie, wypala grot i mamy ryzyko uszkodzeń PCB i przegrzania elementów. OcZywiście, wskazania stacji lutowniczych będą się między sobą różnić, ale dalej operujemy wokół tych wielkości.
Dla mnie połączenie wykonane z cyny bezołowiowej ma inny odcień i według mnie zawsze wydaje się matowe. Może to moje subiektywne odczucie.
Z ciekawości - przy 330 st. C na grocie Kolega lutuje "bezołowiówką" przewody, bez użycia dodatkowych topników? Jakiej mocy jest lutownica?
Dla mnie podstawową kwestią jest odprowadzanie ciepła przez lutowane elementy, przy długim i cienkim grocie i lutownicy małej mocy, skutkuje to szybkim spadkiem temperatury na czubku grota. Dlatego też pisałem o tak wysokiej temperaturze.
Przy lutowaniu płytek drukowanych osobiście używam temperatur niższych (w zależności od spoiwa, powierzchni pól lutowniczych i elementów), ale pisaliśmy w wątku o konkretnym przypadku (lutowanie złącz), a nie o lutowaniu elementów SMD na PCB...

Skład nie zależy od średnicy
Fakt, formalnie skład spoiwa nie zależy od średnicy, ale w przypadku cieńszych spoiw zawsze miałem subiektywne wrażenie, że tego topnika jest więcej, a przynajmniej lepiej "pracuje".

Z poważaniem,
Maxxc

EDIT: Sprawdziłem, spoiwem bezołowiowym 0,5mm przy temperaturze grotu ok. 330 st. C (mierzone pirometrem, stacja lutownicza Elwik 60W, grot ścięty dwustronnie) da się poprawnie polutować złącze + przewód. Przy czym nie odwołuję tego, co napisałem wcześniej. Przy wyższej temperaturze i cyną ołowiową takie złącze mi się lutuje po prostu wygodniej...
 
Ostatnio edytowane:

Kamilb

Znany użytkownik
Producent
Reakcje
1.179 28 6
#30
Jaki jest problem z lutowaniem przewodów - pamietaj, że nie mówimy tu 2.5mm2. Przewód/złącze ma śmiało mniejszą pojemność cieplną niż poligon masy na płytce. Dodatkowo - zawyżenie temperatury topi izolację.
Moc grzałki - 48W, lutuję wssyztko bezołowiową - komercyjnie nie mogę inaczej. Jeśli przewód nie jest zaśniedziały, nie trzeba topników (jeśli trzeba ze względu na zaśniedziałe przewody - używam kalafonii).
 

Maxxc

Użytkownik
Donator forum
Reakcje
113 0 0
#31
Dzień dobry,

Dziękuję za praktyczne informacje.
Z mojej strony - z "czystą" kalafonią zwykle kiepsko mi szło przy spoiwie bezołowiowym, za to z powodzeniem używałem topnika w żelu od AG Termopasty (ale w sumie też bazującego na kalafonii).
Każdy ma swoje doświadczenia i praktykę, dziękuję zatem, że Kolega podzielił się również swoimi spostrzeżeniami.

Z poważaniem,
Maxxc
 

Podobne wątki